Dawno dawno temu w pewnym lesie zadomowiły się pokemony. Każdy pokemon miał swoje własne oddzielne zadanie obowiązkowe aby ich spokojne życie takie pozostawało.
Pewnego dnia w lesie pojawił się młody Chimchar,skakał,robił fikołki,biegał ogólnie.. przeszkadzał innym pokemonom mieszkającym w tym lesie. Władca lasu Celebi postanowił nawrócić Chimchara na dobrą drogę,lecz to nie było łatwe zadanie.
(ciąg dalszy)
Celebi po długich namysłach, wymyślił pewien plan, a w tym czasie Chimchar nadal robił przeróżne psikusy mieszkańcom lasu.
Władca lasu wezwał 2 pokemony; Caterpie oraz Pikachu oraz objaśnił im plan.
Następnego dnia mały Chimchar robił to co zwykle kiedy podeszły do niego 2 pokemony.
Chimchar wystraszył się pokemonów które patrzyły na niego 'tym' wzrokiem. Zaczął się cofać. Zanim zdążył się odwrócić leżał w nici Caterpie. Jeszcze nigdy nie czuł sie tak... tak... zły. Szybkim ruchem spalił nici i zaczął uciekać. Był w centrum lasu gdzie wszystkie pokemony spotykały się aby porozmawiać o przeróżnych rzeczach. Ale tym razem było tam poprostu pusto. Młody Chimchar nie wiedział o co chodzi, wszystkie pokemony trzymały sie z boku. Czuł się taki... samotny. Po raz kolejny wpadł w pułapkę... tym razem była to pułapka zastawiona przez Pikachu. Mała Małpka została popieszczona prądem i naelektryzowało jej się futerko. Teraz wyglądała jak mały puszek. Pokemony stojące obok zaczęły się śmiać. Chimchar czuł sie ośmieszony. W tej chwili zrozumiał że niepowiniem dokuczać pokemonom.
Do centrum lasu przyleciał władca lasu - Celebi. Wszystkie pokemony ukłoniły się tylko nie Chimchar. Celebi spytał:
- Czy teraz zrozumiałeś? - Chimchar stał jak słup, i nie wiedział co powiedzieć. I poprostu uśmiechnął się w stronę wszystkich. Odtąd Chimchar nie dokuczał już mieszkańcom lasu i żył długo i szczęśliwie.
KONIEC
______________