To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Pokecraft.pl
Forum serwera Minecraft Pokemon - Pokecraft.pl

Eventy - Historia

__Boy__ - 2 Lipiec 2015
Temat postu: Historia
Dawno dawno temu, za 5 górami 2 rzekami, 4 lasami i 2 łąkami żył sobie trener pokemon - torek.
Torek zawsze marzył o pewnym pokemonie, niestety ten pokemon to rzadki okaz.
A pokemonem tym była cleffa.
Torek bardzo lubił podróżować.
Pewnego dnia, torek nad rzeczką spotkał pokemona goldeen.
Goldeen była bardzo ładnym pokemonem z ostrym rogiem.
Torek nie zwracał uwagi na to, że ten pokemon jest bardzo niebezpieczny.
Szarpał ją i szturchał aż wkońcu goldeen tego nie wytrzymała i zaatakowała go rogiem.
Torek próbował uciec lecz goldeen użyła ataku waterfall (tm) i torek nie zdołał uciec. Torka nagle zabolała ręka. Okazało się, że to goldeen zrobiła mu taką krzywdę, dopiero teraz torek zrozumiał, że nie należy dokuczać pokemonom. Torek pobiegł do domu gdzie sprzątał mrmime. Torek szybko znalazł mamę i pokazał ranę wyrządzoną przez pokemona. Mama się zmartwiła. Pojechała z torkiem szybko do szpitala. W szpitalu, torkiem zajęła się siostra, pomagała jej chansey. Siostra uspokoiła niespokojnego chłopca. Torek po zabanżowaniu ręki wrócił do domu, i położył się spać. Zanim zasnął usłyszał jakieś dźwięki przypominające wołanie o pomoc. Dzielny torek nocą ruszył ratować nieznajomego. Gdy znalazł poszkodowanego okazało się, że poszkodowanym jest cleleffa. Torek się ucieszył wziął szybko cleffe i pobiegł do centrum pokemon gdzie została natychmiast uleczona i przywrócona do zdrowia. Od tąd torek i cleffa są najlepszymi przyjaciółmi.




KONIEC!

__Boy__ - 13 Lipiec 2015

I kolejna.

Hakiruxin nie dawno został trenerem pokemon. A niestety jego pierwszy pokemon - oshawatt go nie lubił. Haki bardzo lubił chodzić do lasów, bawił się tam z rattatami i hoothootami. Pewnej nocy rozpętała się straszna burza. Haki był w lesie i bawil się z sh rattatą, którego lubił szególnie. Nagle nie spodziewanie uderzył obok hakiego piorun, którego haki się strasznie przestraszył. Haki szybko pożegnał się z małym kolegą i pobiegł w stronę domu. Biegł i Biegł ale las był bardzo długi a drzewa rosły bardzo gęsto. Haki się zmęczył, usiadł na trawie odpoczął chwile. Po chwili haki uslyszal trzask który z niesamowitą prędkością zbliżał się do niego, była to grupka taurosów. Haki nie miał czasu na przemyślenie planu, więc szybko wspiął się na drzewo. Na drzewie słychać było ciche podpiskiwanie. Haki namierzył punkt wydobywania głosu. Okazało się, że był tam mały chatot. Haki bardzo lubił małe ptaszki, i chętnie by go pogłaskał tylko zdał sobie sprawę, że jeśli dotknie pisklaka, mam będzie mogła go odrzucić, dlatego haki się tylko z nim przywitał i pożegnał, ponieważ wściekłe stado już odbiegło. Haki w dość szybkim czasie dostarł do domu gdzie czekała na niego kolacja. Było tam kakao i ulubione płatki Hakiego. Mały Haki obawiał się trochę bo nie wiedział gdzie jest mama i jego ulubiony mr.mime. Przypomniał sobie dopiero, że jest już środek nocy. Hakiemu śniło się, że nazajutz na łące znajdzie swojego wymarzonego pokemona.

Nazajutrz Mały Haki od rana był na łące. Towarzyszył mu oshawat, oshawatt polubił hakiego, ponieważ dał mu pare jego ulubionych cukierków. Haki w oddali usłyszał jakies wołanie;
-,,Maree" ,,Mareep"
Haki szybko pobiegł w stronę dziwięków na ramionach z małym oshawattem. Kiedy dotarł okazało się, że leży tam mały sh mareep, którym obiekowała się jego mam ampharos. Haki od razu polubił rodzinke baranków, a baranki polubiły hakiego. Haki zabrał ich do domu. Haki tak bardzo polubił mareepa, że mareep został jego pokemonem tak jak jego mama. I żyli razem długo i szczęśliwie.


KONIEC!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group